2 minuty czytania
Kryzys finansowy w PKOl. Długi są dwa razy wyższe niż sądzono
Marian Kmita ujawnił, że zobowiązania PKOl wynoszą blisko 8 mln zł. Trwa audyt finansowy, a nowe władze planują ograniczenie kompetencji prezesa organizacji.
Pełniący obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Marian Kmita, ujawnił 20 października 2026 roku dramatyczną sytuację finansową organizacji. Po pięciu tygodniach audytu wewnętrznego okazało się, że zobowiązania komitetu wynoszą prawie osiem milionów złotych. Kwota ta jest ponad dwukrotnie wyższa niż 3,5 miliona złotych deklarowane wcześniej przez sekretarza generalnego.
Nowe władze, wspierane przez Adama Konopkę, Adama Korola i Leszka Blanika, weryfikują obecnie zasadność poszczególnych długów. PKOl zalega około dwóch milionów złotych związkom sportowym, w tym głównie przedstawicielom rugby oraz judo. Od 8 października w komitecie pracuje renomowana firma E&Y, która przygotuje raport końcowy z audytu do 15 listopada.
Równolegle trwają prace nad nowym statutem, który ma definitywnie zakończyć erę jednoosobowego podejmowania decyzji. Reforma zakłada, że prezes nie będzie już samodzielnym organem, a zarząd zyska pełną kontrolę nad jego działaniami. Nowe przepisy mają wprowadzić możliwość odwołania sternika organizacji, co ma zapobiec sytuacjom z przeszłości, jak współpraca z nieuczciwymi sponsorami.
Zmiany objęły już spółkę zależną Olympic Sky, gdzie wymieniono całą obsadę rady nadzorczej i zarządu. Nowym prezesem został Artur Chmielarz, który ma za zadanie przywrócić rentowność restauracji w Centrum Olimpijskim. Dodatkowo Kontrola Administracji Skarbowej sprawdza obecnie Fundację Polskiego Sportu, gdzie również zapowiedziano głębokie roszady kadrowe. Wyniki wszystkich kontroli zostaną oficjalnie zaprezentowane mediom 19 listopada.